Blog Leptothorax acervorum (geb88)

Z Formicopedia

20.08.2007r

Podczas powrotu do domu z nieudanych "łowów", znaleziona została młoda samotna królowa - całkiem przypadkiem. :D Natychmiast zrobiłam jej mini kompakt z pojedynczej (2mm) warstwy korku oraz tanich gogli z Brico-marche. Od razu też dostała kapkę miodu i małą muchę(tak na dobry początek oraz aby królowa utwierdziła się w przekonaniu, że jest to dobre miejsce na złożenie jaj).


21.08.

Pod wieczór (po pracy pora na relaks :D) , sporządziłam 'specyfikację' gatunku, czyli dokładny opis spod lupy i mikroskopu <Po ponad tygodniu zostało ustalone czym ona jest ;/>. O godzinie 21:46 złożyła pierwsze jajo, a na dodatek było to pierwsze składanie jakie widziałam !!! Jajo było wielkości nie całego 1 mm i było większe od głowy królowej.


22.08.

Dodałam 2 jaja od Myrmicy rubry - na przekąskę białkową. Widać było, że jest lekko wygłodzona - zsunięte tergity odwłoka. Następnego dnia nie było śladu po jednym, potem po drugim, a następnego dnia po jej własnym! X( Wielki żal..


około 10.09.

Po długim czekaniu, dosypaniu paru 'drewienek' (miała za dużo przestrzeni mimo wszystko), podgrzewaniu i karmieniu do syta królowa złożyła wreszcie 2 jaja :D Ciekawym jest to, że królowe składają jaja chętniej, jak się je podgrzewa nocą w pobliżu gorącego grzejnika - akurat wtedy tak było.


14.09.

Na razie wszystko jest ok. Królowa przenosi jaja w rożne miejsca, często zostawiając je samopas.


16.09.

Złożyła 3 jajo (przez całą wcześniejsza noc była przy ciepłym grzejniku).


1.10

Ma 5 jaj i od paru dni jest ze mną w akademiku, gdzie nie można trzymać zwierząt (i dużo innych rzeczy też). Dziewczyny z pokoju i parę z piętra zaakceptowały mrówki,a nawet niektórym się to podoba ;)


5.11

Od paru tygodni ma sporą larwę, która jakoś nie chce się dalej przekształcać. Reszta jaj została zjedzona. Co jakiś czas pojawia się jedno i chyba zostaje na powrót skonsumowane (tzw. jaja troficzne ;) ) Coś mi się wydaje, że królowa w warunkach naturalnych poluje jeszcze przed zupełnym przeobrażeniem się 1.go pokolenia w osobniki dorosłe. Bez mojej pomocy żywieniowej coś cienko przędzie ;/


22.11

Co mogę powiedzieć o mojej królówce... Kanibalka!!!! Zjadła 2 dni temu larwę, chociaż jedzenie i wodę dostawała! A larwa już tak ładnie nabierała kolorku w środku :(((( Ma za to nowe jajo i coś na kształt kleszcza albo większego czarno połyskującego roztocza za kompana. Postaram się go jak najszybciej usunąć. Podsumowując: pomimo sprzyjających warunków, po czasie 3m-cy nie wyhodowała sobie jeszcze potomstwa.


[koniec listopada]

B(((( blog do wycięcia....

inne
Locations of visitors to this page